Ponad
600 hektarów terenu. Mnóstwo opuszczonych budynków i hal produkcyjnych. Wprost
idealny teren do ćwiczeń dla oddziałów specjalnych służb mundurowych. W miniony
czwartek i piątek na terenie dawnego Pronitu odbywały się ćwiczenia Grup
Interwencyjnych Służby Więziennej z całego kraju. Do naszego miasta przyjechali
członkowie GISW z Łodzi, Wrocławia, Rzeszowa, Lublina czy Warszawy-Mokotów.
Grupy Interwencyjne Służby Więziennej to całkowicie nowy twór. Powołane zostały do życia 31 marca 2010 roku. Na terenie całej Polski istnieje obecnie 15 takich grup. Ich głównym zadaniem jest podejmowanie działań w sytuacji szczególnego zagrożenia związanego z pożarem, katastrofą lub klęską żywiołową, które mają miejsce na terenie zakładów karnych albo podczas transportowania więźniów. GISW zajmują się również zabezpieczaniem i konwojowaniem „niebezpiecznych” osadzonych.
Służbę w takich grupach uderzeniowych, mobilnych, dobrze wyposażonych i uzbrojonych pełnią specjaliści od walki wręcz czy strzelectwa. Wymaga się od nich wyjątkowych predyspozycji fizycznych i umiejętności. Zasady weryfikacji funkcjonariuszy do GISW, system szkolenia oraz zaplanowana odrębność umundurowania i uzbrojenia powodują, że grupy te nabierają elitarnego charakteru i tylko najlepsi mogą w nich pełnić służbę.
Grupy Interwencyjne Straży Więziennej cyklicznie odbywają ćwiczenia na terenie dawnego Pronitu. – Były to połączone ćwiczenia różnych sił z całej Polski. Jako, że GISW jest to całkiem nowy twór Służby Więziennej, to takie ćwiczenia mają głównie na celu przekazywanie doświadczeń. Funkcjonariusze GISW trenują stałe elementy. Wejście do budynku przy zamkniętych drzwiach, użycie środków przymusu, jak gaz łzawiący czy granaty hukowe – powiedział nam ppłk Robert Kowalczyk, dyrektor Zakładu Karnego w Żytkowicach.









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz