Pierwsza dym w szkole
zauważyła jedna z nauczycielek. Dyrektor Grzegorz Siek zarządził
ewakuację wszystkich uczniów. Straż Pożarna zareagowała
błyskawicznie. Dla ewakuowanych osób rozłożono dwa namioty
pneumatyczne. W czasie akcji jeden ze strażaków zatruł się dymem,
konieczna była reanimacja i szybka interwencja karetki pogotowia. To wszystko wydarzyło się w czwartkowe południe na placu przed Publicznym Gimnazjum numer 2. Na całe szczęście był to tylko jeden z elementów większych ćwiczeń pod kryptonimem „Olimpik 2010”. Tego dnia szansę na sprawdzenie swoich umiejętności i szybkości reakcji, podejmowania decyzji, mieli nie tylko policyjni negocjatorzy i antyterroryści. Był to również ważny sprawdzian dla Zespołu Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Pionkach, pogotowia i straży pożarnej. Ze scenariuszem ćwiczeń zapoznał uczniów gimnazjum, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4, starszy kapitan Krzysztof Banaszek. A potem można było już przystąpić do akcji.
Tego typu sytuacja może przecież wydarzyć się naprawdę i dlatego tak ważne jest sprawdzenie się odpowienich służb i ćwiczenie umiejętności reagowania w najbardziej nawet ekstremalnych sytuacjach.









geopard.pl

