Centrum Pionek to parkingowa samowolka.
Kierowcy zostawiają swoje samochody w każdym możliwym miejscu. Nie zważając na
to, że tym samym mogą znacznie ograniczać widoczność i stwarzać
niebezpieczeństwo na drodze.
Znaleźć wolne miejsce parkingowe w okolicach
Placu Konstytucji to dość karkołomna sprawa. Liczba urzędów, placówek
handlowych i innego typu in
stytucji sprawia, że nagromadzenie samochodów w tym
miejscu jest olbrzymie. Zastawiane są uliczki osiedlowe, pobocza, osiedlowe
parkingi i każdy najmniejszy skrawek placu. Nawet stawiany co roku olbrzymi
namiot z wiązankami i zniczami przed Świętem Zmarłych, tym razem nie został
rozbity na parkingu przy hotelu Olimpic a przy dwupasmówce. Wszystko po to, aby
nie zabierać kolejnych wolnych miejsc dla samochodów. – Miejsc do parkowania brakuje i to praktycznie każdego dnia w
godzinach pracy. Osobiście nie dostałem jeszcze mandatu za złe parkowanie w
centrum. Przecież pionkowska Straż Miejska wie, jakie są tutaj realia. Moim
zdaniem powinni zrobić więcej parkingów przy głównej drodze, tak jak np.
zostało to zrobione przy stadionie – powiedział nam jeden z kierowców z ulicy
Piłsudskiego.
- Kiedyś było mniej samochodów, to i miejsc było więcej. Wcześniej nie było tutaj przecież marketu Biedronka, mniej ludzi przyjeżdżało. Lidl ma swój parking, Biedronka nie ma i uważam, że tutaj też jest problem. Kierowcy zostawiają samochody wszędzie, bo nie ma miejsc. Nieraz zdarza się łamać przepisy, bo przecież ograniczają widoczność – dodał inny z napotkanych kierowców, mieszkaniec Jedlni.
Szkoda jedynie, że część kierowców nie potrafi zachować zdrowego rozsądku i parkowaniem doprowadza do niebezpiecznych sytuacji na drodze. Przykładem mogą być rejony budynku popularnie zwanego „Moskwa”. Samochody parkujące po obu stronach uliczki, do tego dostawcy do marketu Biedronka, auta zaparkowane praktycznie na skrzyżowaniu. To wszystko znacznie ogranicza widoczność i utrudnia poruszanie się. – W odległości 10 metrów od rejonu skrzyżowania obowiązuje zakaz parkowania. Jeżeli otrzymamy sygnały od mieszkańców, będziemy egzekwować ten zakaz. Przyznam jednak, że nie jestem zwolennikiem restrykcyjnych działań, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. To jest rejon osiedla mieszkaniowego i kierowcy jeżdżą wolno. Na chwilę obecną nie otrzymujemy żadnych zgłoszeń o złym parkowaniu w tym rejonie – mówi podinspektor Wojciech Madej, zastępca komendanta pionkowskiej policji.
Z jednej strony można zrozumieć zachowanie
kierowców, którzy po prostu nie mają gdzie parkować swoich aut w rejonie
centrum. Ciężko zrozumieć tych, którzy nie zważając na postawiony znak zakazu wjeżdżają na Plac
Konstytucji. W ostatnim czasie dzięki działalności centrum monitoringu Straż
Miejska wręczyła kilka mandatów za złe parkowanie. Tłumaczenia są zawsze te
same. Tylko na chwilę, nie było gdzie zostawić samochodu. – Jestem przedstawicielem handlowym, mieszkam w Radomiu i przyjeżdżam
tu tylko raz na miesiąc. Aż tak tragicznie z tym parkowaniem tutaj nie jest. Moim
zdaniem powinno być więcej parkingów przy głównych drogach. W miejscu starych i
niepotrzebnych chodników. Jeżeli chodzi o dostawców to sam przyznam, że jak
ktoś ma dużo ciężkiego towaru to lepiej podjechać bliżej sklepu –
powiedział kierowca spotkany na parkingu z tyłu banku PKO.
Dlatego też wszystkich powinna ucieszyć wiadomość, że w najbliższych tygodniach zwiększy się liczba miejsc parkingowych w centrum. Zwiększy się to może dużo powiedziane, ale tych wolnych miejsc będzie nawet do 15-20 więcej. Głównie w rejonie remontowanego obecnie chodnika przy ulicy Orzeszkowej (tuż obok parkingu z boku UM) i z tyłu banku PKO. Przy okazji prowadzonych prac zostaną usunięte drzewa i powiększony parking, który znajduje się na tyłach dawnego sklepu meblowego i banku PKO.









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz