Publiczna Szkoła
Podstawowa numer 5 imienia Jana Pawła II obchodzi w tym roku
jubileusz 15 lat swojej działalności. My odwiedziliśmy ostatnio
popularną „piątkę” z nieco innego powodu. Postanowiliśmy
sprawdzić, jak radzą sobie zerówkowicze i jak szkoła przy ulicy
Targowej przystosowała się do przyjęcia kolejnych klas „0”.
Przypomnijmy. Od roku szkolnego 2010/2011 we wszystkich pionkowskich szkołach podstawowych utworzone zostały „oddziały zerowe”. Wszystko po to, aby objąć opieką dzieci w wieku 5-6 lat, dla których po prostu zabrakło miejsc w przedszkolach. W kwietniu zakończył się nabór dzieci do miejskich przedszkoli w Pionkach. Jak co roku okazało się, iż jest więcej chętnych niż miejsc w przedszkolach. Grupa dokładnie 67 dzieci nie zostałaby objęta wychowaniem przedszkolnym. Lekiem na całe zło ma być utworzenie oddziałów przygotowania przedszkolnego, dawnych oddziałów „0”, w szkołach podstawowych. Burmistrz Marek Janeczek wraz z dyrektorem Miejskiego Zarządu Oświaty i Sportu, Jolantą Mączyńska, podjęli taką decyzję po wcześniejszym zasięgnięciu opinii dyrektorów przedszkoli i szkół podstawowych oraz po zbadaniu bazy lokalowej szkół.
- Z jednej strony to było olbrzymie wyzwanie dla szkoły, ale i nadzieja, że dzieci z zerówek przejdą wkrótce do klas pierwszych. Tym bardziej, że nauczyciele z klas „0” będą uczyli dzieciaki aż do klasy trzeciej. W ten sposób nasi uczniowie adaptują się nie tylko do nowych pomieszczeń, ale i do nauczycieli – tłumaczy dyrektor PSP nr5, Ewa Klich.
Obecnie w szkole przy ulicy Targowej uczy się dokładnie 97 dzieci w wieku 5-6 lat, które uczęszczają do czterech oddziałów. W dwóch zerówkach zajęcia prowadzone są przez 10 godzin dziennie, to dla dzieci, których rodzice pracują. W dwóch pozostałych zajęcia trwają przez 5 godzin w ciągu dnia i są prowadzone według ściśle określonego ramowego planu zajęć (obowiązkowo godzina na powietrzu czy zajęcia dydaktyczne). Maluchy mają również zajęcia z logopodę, rytmikę oraz raz w tygodniu przez 30 minut język angielski.
Końcówka sierpnia była szczególnie gorącym okresem w PSP nr5. Przez ostatnie dni wakacji trwały wytężone prace, których głównym celem była adaptacja pomieszczeń pod kątem przyjęcia maluchów do klas „0”. - Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego bywały dni, że wracaliśmy do domu po godzinie 19. Nawet w soboty i niedziele. Wszyscy włożyli ogrom zaangażowania. Prace adaptacyjne wykonywali szkolni konserwatorzy. Dzięki temu udało się znacznie ograniczyć koszty, do 5 tysięcy złotych. Moim zdaniem stworzyliśmy optymalne warunki dla dzieci. Dwa nowe pomieszczenia dostosowane są gabarytowo, żeby wszystkie potrzeby maluchów zostały zaspokojone – dodaje dyrektor Klich.
W najbliższych planach dyrekcja „piątki” ma zamiar doposażyć salę w gry i urządzenia zakupione na podstawie projektu „Radosna szkoła”. Pozwolą one dzieciakom ćwiczyć zręczność czy spostrzegawczość.
To nie wszystko. W przyszłym roku planowane jest utworzenie placu zabaw na terenie obecnego placu szkolnego. - Podjęliśmy już działania w tej sprawie. Do 8 października mamy czas, aby przedstawić do MZOiS-u projekt wraz z kalkukacją kosztów. Będzie to uwzględnione w budżecie miasta na 2011 rok. Miasto może partycypować w 50% kosztów powstania takiego placu. Bardzo mi na tej inicjatywie zależy, bo byłaby to alternatywa i miejsce zabaw nie tylko dla uczniów szkoły, ale również dla dzieciaków z okolicznych osiedli – mówi na koniec dyrektor PSP nr5, Ewa Klich.
W środę, 13 października o godzinie 13 odbędzie się podwójna uroczystość w murach Publicznej Szkoły Podstawowej nr5. Pierwszą okazją do świętowania będzie jubileusz 15-lecia istnienia popularnej „piątki”. Na ten dzień zaplanowano również główne, miejskie obchody Dnia Edukacji Narodowej.







geopard.pl

