NFZ
nie płaci nam za nadwykonania a my przecież leczymy tych pacjentów,
nie odsyłamy ich gdzie indziej – mówi wprost Aleksander Gawlik,
dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki
Zdrowotnej w Pionkach. W 2011 roku mazowiecki Narodowy Fundusz
Zdrowia przeznaczy na szpitale 8,3 miliarda złotych. Będzie to o
406 milionów mniej niż w roku bieżącym.
Wszystkiemu winne są zmiany wprowadzone przez resort zdrowia i Sejm. Nie będzie liczyła się jak do tej pory wysokość składek odprowadzanych przez mieszkańców do NFZ, tylko liczba ubezpieczonych. Paradokslanie przy tej zasadzie traci mocno zaludnione Mazowsze a zyskuje „ściana wschodnia”. Przy starym sposobie podziału środków finansowych szpitale w naszym województwie dostałyby o ponad 500 milionów złotych więcej a nie 400 milionów mniej.
Czy te zmiany odbiją się na pionkowskiej służbie zdrowia? - Trudno oceniać mi te zmiany w skali makro. Dla nas największym problemem jest obecnie to, że NFZ nie płaci nam za nadwykonania na oddziale chirurgicznym czy internistycznym. Przecież my tych pacjentów leczymy, nie odsyłamy ich gdzie indziej. Przykładowo za samą rehabilitację mamy nie zapłacone około 200 tysięcy złotych – mówi dyrektor SPZZOZ, Aleksander Gawlik.
Na pewno pionkowskiemu szpitalowi nie grozi likwidacja mało dochodowych oddziałów. Zmiany najboleśniej jak zawsze odczują pacjenci. Niewykluczone, że wydłuży się czas oczekiwania na operację czy wizyty u specjalisty. Z drugiej strony zbyt wczesne jest bicie na alarm i przedstawianie sytuacji w czarnych barwach. Kontrakty dla szpitali proponowane im przez NFZ są najczęściej „korzystnie” renegocjowane w drugiej połowie roku. Najblisze kilka miesięcy pokażą czy proponowane zmiany odczują na własnej skórzy pacjenci.
Dyrektor nie ukrywa, że pieniądze są bardzo drażliwym tematem w służbie zdrowia a pionkowski szpital wymaga doinwestowania. - Obiekt szpitala przy ulicy 15 Stycznia jest stary, nie spełnia wymogów unijnych. Obecnie robimy dokumentację, chcemy wyremontować oddział chirurgiczny, wyposażyć go w windy – dodaje.
To nie koniec planów związanych z poprawą sytuacji pionkowskiej służby zdrowia. Ambicją dyrektora jest wybudowanie Zakładu Opiekuńczo Leczniczego, który mieściłby się na terenie szpitala przy ulicy 15 Stycznia. - Nie udało nam się niestety pozyskać środków na ten cel z funduszy Unii Europejskiej. Zabrakło dosłownie killku punktów. Chcemy jednak ponownie podjąć temat budowy ZOL-u – zaznacza dyrektor Gawlik. Koszt budowy trzykondygnacyjnego budynku Zakładu Opekuńczo Leczniczego zamknąłby się w kwocie około 8 milionów złotych. Na codzień opiekę znalazłoby tam 85 pacjentów.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz