17:47. Czwartek, 24 maj.   Imieniny obchodzą: Joanna, Zuzanna, Milena
Zgrzyt organizacyjny. Wygrana w Pucharze Polski
Małym skandalem zakończyło się sobotnie towarzyskie spotkanie Prochu z Pilicą Białobrzegi. Pojedynek miał zostać rozegrany na głównej płycie boiska a obie drużyny zostały wygonione na boisko boczne. Swojego rozczarowania nie ukrywał trener ekipy z Białobrzegów Mariusz Semeniuk, który nie szczędził krytycznych słów. 

   Dwie porażki w meczach towarzyskich i wygrana w Pucharze Polski. Tak wygląda bilans trzech ostatnich meczów Prochu, które nasza drużyna rozegrała od środy do niedzieli.

   Środowy sparing z Gryfem Policzna został umówiony praktycznie w ostatniej chwili. Gołym okiem widać było rozprężenie w naszej drużynie, która przez ostatnie dni została pozbawiona trenera. Łukasz Glista wyjechał nad morze na obóz sportowy. - Część zawodników dopiero po przyjściu na zbiórkę dowiedziała się, że zamiast treningu odbędzie się gra towarzyska. Dodatkowo niektórzy potwierdzili, że nie nadają się do gry w pierwszej drużynie. Ten mecz to był niewypał - komentuje trener Glista.

Proch - Gryf Policzna 3-5 (2-3) Kacper Michalski 19, Adrian Jurczak 42, Łukasz Banaszek 59

   W sobotę biało-zieloni zmierzyli się z grającą w IV lidze Pilicą Białobrzegi. Goście zostali zapewnieni, że mecz odbędzie się na głównej płycie boiska. Tymczasem obie drużyny zostały wręcz wygonione przez gospodarzy obiektu na boisko boczne. Dodatkowo zabrakło sędziów liniowych i w niektórych momentach na boisku panował spory chaos. - Mecz z Pilicą przypominał kabaret. Mogę powiedzieć krótko. Jaka organizacja, taka gra. Mieliśmy zagrać na płycie głównej, ale ktoś nam w ostatniej chwili zabronił - podsumował całą sprawę trener Łukasz Glista.

   O komentarz poprosiliśmy również dyrektor MZOiS-u, Jolantę Mączyńską. - Dopiero teraz dowiaduję się o całej sprawie. Poinformowaliśmy prezesa Lepę, że boisko główne nie będzie przygotowane. Nie zgłaszał żadnego sprzeciwu. 

   To nie pierwszy raz, gdy piłkarze Prochu mają trudności z korzystaniem ze stadionu miejskiego. Notorycznie podczas treningów na bocznym boisku podlewana jest trawa, akurat w godzinach treningów seniorów Prochu. Teraz doszedł niewypał z przygotowaniem boiska na mecz z Pilicą. Pytaniem pozostaje, czy ktoś robi tu komuś na złość?!

Proch - Pilica Białobrzegi 3-7 (1-4) Tomasz Kołodziejczyk 33, Mateusz Szczepański 49, Karol Gębczyk 70

   W sobotę walczyli z Pilicą a po 24 godzinach piłkarze Prochu zagrali mecz I rundy Pucharu Polski z Jodłą Jedlnia. Na wyboistym boisku w Kolonce ciężko było o składne akcje. Mimo tego nasza drużyna zdołała zwyciężyć. Skończyło się tylko na jednej bramce. Przede wszystkim brakowało skuteczności i koncentracji. Gola na wagę awansu zdobył Sebastian Sałek po dokładnym dograniu od Mateusza Szczepańskiego. - Cieszę się, że zagraliśmy taki "sparing" przed ligą. Wiem, że część spotkań w okręgówce tak będzie właśnie wyglądać. Boisko było fatalne, ale i tak udało nam się dzisiaj zrobić kilka niezłych akcji - powiedział po meczu trener Łukasz Glista. 

Proch: Michałek - D.Czekaj, Kołodziejczyk, Molga, Gębczyk - Kozicki, Hajduk (63 Banaszek), Glista, Jurczak - Szczepański, Sałek (55 K.Michalski)

Jodła: Różański (46 Jagiełło) - D.Deja, Frączek, Rajchel (72 Sobieraj), Lipka, Jusiak, Osiński, Piotrowski, Szmit, Gromski, R.Deja

   Spotkania towarzyskie rozgrywały również młodzieżowe drużyny Prochu. Podopieczni Dariusza Kęski z roczników 1995 i 1997 w niedzielę mierzyli się z Lewartem Lubartów, który aktualnie przebywa na obozie w Kozienicach. - Forma na razie jest wakacyjna. Potrzeba nam jeszcze zgrania i wytrenowania - ocenił dwumecz trener Kęska.

Proch 1997 - Lewart Lubartów 7-2 (1-0) 2 Daniel Sekuła, 2 Patryk Toporek, Jakub Polak, Marcel Jasiorowski, Szymon Iwanowski

Proch: Maciej Mazurek (35 Jakub Rysiewski, 65 Szymon Senator) - Bartek Iwański, Szymon Iwanowski, Sebastian Markowski, Kacper Jaroszek - Kuba Polak, Marcel Jasiorowski, Rafał Wulczyński, Bartek Płachta - Daniel Sekuła, Patryk Toporek oraz Ernest Sekuła, Piotr Chmielewski, Sebastian Zając, Dominik Kłosowski

Proch 1995 - Lewart Lubartów 2-4 (1-1) Mateusz Kielich, Łukasz Kołodziej

Proch: Damian Matysiak - Rydz, Wdowiak, Markiewicz, Warzecha - Skóra, Żak, Kisiel, Gwardiak - Kołodziej, Kielich oraz Kosakowski, Skalski



Komentarze[5]
mirynda (2010-08-09 18:24)
Właściwie to nie wiem co lepsze. Czy cyrk EUROPA czy cyrk w mieście. To jest naprawdę skandal. Nawet z wypowiedzi Pani dyr. Mączyńskiej widać że kierowniczka i obsługa dużo wcześniej wiedziała o meczu i MIEJSCU rozegrania. Dla kogo są te obiekty? Dla kierowniczki Tyczyńskiej i panów od mioteł, czy dla korzystania w celach sportowych i rekreacyjnych? To co się dzieje na tych obiektach od paru lat, zaczyna zakrawać na farsę. I nie mam tu pretensji do Pani Dyrektor ale do bezpośredniej obsługi. Co chwila wybucha tam jakiś konflikt miedzy jednym z tych panów a korzystającymi. Skandalem przecież było wygonienie dzieci i ich rodziców z hali na wiatr i mróz. Nakazywanie w zime zdejmowania w drzwiach hali obuwia dziewczętom "bety" i dzieciakom z "prochu" a następnie przechodzenie do szatni na bosaka po mokrym betonie. Nie wymagały tego panie z obsługi. W dniu dzisiejszym dowiedziałem się ze nawet wykręcany był prysznic aby nie mogli się wykapać sędziowie. Prysznic z domu musiał przynieść jeden z działaczy! Podlewanie bocznego boiska odbywa się również podczas treningu młodzieży "prochowskiej" W zeszłym sezonie , na jesieni , jeden z panów z obsługi kazał wyjść dzieciakom z szatni ( przyjezdnym rowerami z Czarnej i Suskowoli ) i czekały pod daszkiem budki z biletami.

mirynda (2010-08-09 18:39)
Jak się również dziś dowiedziałem to kierowniczka zarządziła aby teraz (za karę)Prezes zwracał się pismami o zezwolenie z korzystania z boiska!!!!! A czy w w/w sprawach co napisałem, tez były pisma? Czy były jakieś reakcje na zachowania obsługi? Czy żądano od klubu pism, gdy wykonywał na paredziesiąt tysięcy prac, w celu upiększenia stadionu? Czy tu gdzieś nie przesadzono. A może jednak trzeba wymienić ekipę? Obiło mi się o "słuchy" że podobne kłopoty zdarzają się lekkoatletom "Juniora". Tak na prawdę to Ci panowie maja na tych obiektach istny raj. Na hali sobie pograją w pingla, po dowcipkują z dziewczynami z "bety". Na stadionie praktycznie, maszynowo pokoszą w kółeczka, kwadraciki, paseczki. A trybuny zarastają chwastami, bieżni nie widać. Krawężniki przy płycie zarośnięte... Moim skromnym zdaniem trzeba zastanowić się nad jakimiś zmianami. Najlepiej byłoby się spotkać stronom zainteresowanym ( Prezesom, nauczycielom , trenerom) Na nadzór, proponowałbym jednak osobę z doświadczeniem menagerskim i SPORTOWYM. OBIEKTY SĄ DLA KORZYSTAJĄCYCH A NIE DLA OBSŁUGI. DLA OBSŁUGI SĄ MIEJSCEM PRACY ZA WYNAGRODZENIEM!

Ferdynand (2010-08-09 21:00)
Ja dodam od siebie jeszcze jedno, bo byłem naocznym świadkiem. W niedzielę mecz drużyn młodzieżowych. Dzieciaki 13-15 lat siadają na ławkach rezerwowych a naokoło ławek pełno butelek po piwie i śmieci. To od czego jest tych dwóch cieci zarządzających obiektem? Od siedzenia na dupie i jeżdżenia traktorkiem kosiarką po boisku i rozkładania węży? Na dodatek podlewają trawę akurat wtedy gdy są treningi, chociaż mają na to cały dzień. Tutaj wyraźnie ktoś komuś robi na złość i myśli, że jest wielkim zarządcą a tak na prawdę jest zwykłym robolem. Stadion i tak jest zaniedbany. Mnóstwo śmieci, zaniedbana bieżnia, nieraz w ciągu dnia otwarta furtka a nikogo nie ma na obiekcie. Jeden z tych speców-cieciów wyraźnie robi na złość, bo jak inaczej nazwać koszenie trawy tuż przed samym meczem by grało się trudniej. Zresztą o czym mowa jak gospodarz obiektu podczas meczów Prochu w sezonie ligowym pije wódę w budzie z innymi emerytami. Żal i smutek:/

asp172 (2010-08-10 08:16)
Zgadzam się co do spotkania. Uważam że doszło do takiego momentu że wszyscy sobie powinni powiedzieć prawdę w oczy. Za dużo było machnięcia ręką i stwierdzenia "a chusteczka im",Stwierdzenia były takie "A to się pójdzie na hale i będzie spokój, a to się pójdzie na stadion i będzie spokój." Jak się okazuje , najwyraźniej zaczęło się wszystko kumulować i wreszcie wybuchło. Również chciałbym uczestniczyć w takim spotkaniu. Szczególnie że osobiście miałem "spotkania trzeciego stopnia" Co do prac na stadionie. Nie którzy z działaczy i sympatyków klubu "PROCH" nawet brali urlopy aby wykonywać remonty. Nadal jest jeszcze wiele do zrobieni(np.odmalowanie garaży,dokończenie ławeczek...)

mieczyk (2010-08-10 16:17)
To jest naprawdę cyrk. Trzy miesiące przed wyborami jakaś paniusia z hali urządza przedstawienie na cała Polskę. Może trzeba najpierw zrobić porządek z kierownictwem obiektów, jak sobie nie radzi z podległym personelem. Na temat panów JAŚNIE PANUJĄCYCH NAM NA OBIEKTACH to już napisano na tych forach całe tomy. Szczególnie jeden dał się zapamiętać wszystkim Prezesom klubów, nauczycielom ZSP 1 Jak i PG2. "Siwy Rambo" Dla kogo są te obiekty! Dla Pani Tyczyńskiej? Łojka czy Grzyba? Czy dla klubów sportowych oraz dla młodzieży szkolnej? Tajemnica poliszynela jest, kto psuje całą atmosferę na obiektach. Czy dla tego Pana nie znalazło by się miejsce u Pana Dyrektora Grzegorza Abramowicza w MZUK? Nadzorca urodzony. Pan Grzegorz przy nim to pikuś. A na obiekty powróciła by dobra atmosfera i spokój.

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz

« Powrót

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 21 maja - 27 maja, ul. Aleje Lipowe 14, tel: (48) 612-33-10. Uwaga! Dyżury w godz. 7.00 - 24.00/.../24 maja (czwartek): 6. Targi Pracy w Pionkach, godz. 10.00-14.00/.../27 maja (niedziela): Dzień Mamy i Dziecka, piknik na terenie Ogródka Jordanowskiego od godz. 16.00/.../28 maja (poniedziałek): festyn z okazji Dnia Dziecka na terenie jednostki straży pożarnej w Pionkach, godz. 11.00-16.00/.../2 czerwca (sobota): "Czas na sport w Jedlni" - festyn/.../
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje