Półtora roku minęło od podpisania umowy dzierżawy 56 hektarów gruntu po byłym Pronicie, na wysokości miejscowości Maryno. Ma tam powstać tor wyścigowy a w dalszej kolejności, hotel, restauracja czy kompleks basenowy. Dzisiaj wiemy, że nadal trwa składanie raportów środowiskowych i oczekiwanie na pozwolenie na budowę. Piotr Surowiec, właściciel wydawnictwa Motor-Media, przedstawiciel inwestora i pomysłodawca projektu Tor Pionki jest zdeterminowany i obiecuje, że ta inwestycja powstanie.
- We wrześniu będziemy kończyć raport ornitologiczny, który jest częścią składową raportu środowiskowego. Całościowy raport planujemy złożyć na przełomie września/października. Jestem jednak przekonany, że Dyrekcja Ministerstwa Ochrony Środowiska nałoży na nas kolejne wymagania i podejdzie do sprawy bardzo rygorystycznie - powiedział nam Piotr Surowiec.
Jak udało nam się dowiedzieć, nie ma podstaw do tego, aby cała inwestycja została oceniona negatywnie i doszło do jej zablokowania. Największym problemem w tym przypadku jest opieszałość urzędników. Jak wiadomo w Polsce jest tylko jeden tor profesjonalnie przygotowany do przeprowadzania zawodów w sportach motocyklowych. Znajduje się on w Poznaniu. Urzędnicy z Ministerstwa Ochrony Środowiska z olbrzymią rezerwą i bojaźliwością podchodzą do tego typu inwestycji. Wszystko wskazuje na to, że nie skończy się na jednym raporcie a potrzebne będą kolejne i kolejne dokumenty. - Jeżeli wszystko byłoby normalnie traktowane, to pozwolenie na budowę otrzymalibyśmy pod koniec 2010 roku. Tutaj jednak, procedury trwają 10 razy dłużej. Realnie patrząc możemy otrzymać pozwolenie na poczatku 2011 roku - dodał Surowiec.
Samo wykonanie toru nie jest problemem. Zaledwie 8 tygodni zajęłoby położenie pierwszej nitki a potem można już byłoby się ścigać. Według wstępnych, bardzo ostrożnych prognoz, budowa mogłaby się zacząć na przełomie kwietnia/maja 2011 roku.
Przypomnijmy. Przewidywana długość toru to 4025 metrów, 11 metrów szerokości i 12 metrów szerokości na prostej startowej. - Ze strony burmistrza Janeczka i wójta gminy Ziółka mamy 100% poparcia. Jedno wiem na pewno. Nie zrezygnuję z tej inicjatywy i będę walczył do końca aż uzyskamy wszystkie pozwolenia - zakończył Piotr Surowiec.









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz