Ponad
30 wystawców, kilkuset zwiedzających. Jak co roku pionkowskie targi
pracy cieszyły się sporym zainteresowaniem. Niektórzy bezrobotni
wychodzili z mieszanymi uczuciami. Nie brakowało jednak optymistów
twierdzących, że dla chcącego nic trudnego i jeżeli ktoś szuka,
to na pewno coś ciekawego znajdzie.
- Wiadomo, że w Pionkach jest bardzo ciężko o pracę. Trzeba szukać zatrudnienia poza miastem. Jestem zdania, że jeżeli ktoś bardzo chce znaleźć pracę, to na pewno sobie poradzi. Wiem to z własnego doświadczenia. Znalazłem pracę w fabryce FSO w Warszawie poprzez agencję pracy tymczasowej. Niestety ostatnio zostałem zwolniony i znów zasiliłem szeregi bezrobotnych – powiedział nam pan Zbigniew z ulicy Szkolnej.
Pionkowskie targi pracy od kilku lat organizowane są przez Powiatowy Urząd Pracy w Radomiu Filia w Pionkach. Tegoroczna impreza była już piątą edycją z kolei. Przyjęło się, że miejscem gdzie corocznie zmierzają bezrobotni jest hala sportowa przy ulicy Sosnowej. Jak powiedział nam dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu Józef Bakuła, firm chętnych do wystawienia swoich stoisk było w czwartek więcej. - Dzisiaj mamy dokładnie 33 wystawców. Niestety liczba ta jest ograniczona naszymi możliwościami lokalowymi. Przyznam, że tych wystawców mogło być o 10 więcej.
Spore oblężenie przeżywały stoiska Wojewódzkiego Urzędu Pracy, Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu czy filii popularnego „pośredniaka” w Pionkach. Z ofertą dla bezrobotnych wystąpili również żołnierze z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Radomiu, Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, pionkowskich firm: „BATO”, Zakład Pracy Inwalidów Niewidomych czy radomskie Rosabud, Auchan.
- Najważniejsze, że jest to jedna z inicjatyw, która może przyczynić się do likwidacji bezrobocia. Oczywiście te targi nie są receptą, ale jednym z ważnych elementów. Podziękowania należą się organizatorom. Pamiętajmy, że nawet jedna umowa o pracę dzisiaj zawarta to ważna rzecz. Można powiedzieć, że to jedno uratowane życie. Walka z bezrobociem powinna być współpracą wielu instytucji. Nie tylko naszego samorządu czy urzędów pracy, ale i województwa oraz powiatu. My jako miasto możemy ze swojej strony proponować działki w strefie ekonomicznej nowym inwestorom. Od czerwca rusza już firma Krzyżanowscy. Czeska firma Excelsior zajmująca się tworzywami sztucznymi zapowiedziała jeszcze w tym roku zatrudnienie około 50 osób – powiedział nam burmistrz Marek Janeczek.
Swojego rozczarowania ofertami prezentowanymi na targach nie kryły szczególnie kobiety. Panie narzekały na zbyt małą ilość konkretnych ofert pracy. - Jestem tutaj już kolejny raz i mogę stwierdzić, że konkretnych ofert brak. Jest bardzo dużo szkoleń a praktycznie nie ma pracy dla kobiet. Moim zdaniem priorytetem dla urzędów pracy powinno być dbanie o kobiety w naszym regionie – przyznała pani Renata z miejscowości Kościuszków.
Niezbyt pomyślnych wiadomości nie miał również Józef Bakuła, dyrektor PUP w Radomiu.
- Obecnie w Pionkach jest około 3300 zarejestrowanych bezrobotnych, z niewielką przewagą kobiet. W końcu roku 2008 była to liczba o ponad 300 osób mniejsza. W ostatnim czasie zanotowaliśmy 10% wzrost bezrobocia. Byłbym zadowolony gdyby po dzisiejszych targach udało się zawrzeć chociaż 20 umów o pracę. Po tych targach po raz pierwszy zrobimy statystyki. Skontaktujemy się z pracodawdami ile umów o pracę udało się podpisać.
O krótką rozmowę poprosiliśmy również Wicedyrektora ds. Usług Rynku Pracy w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Warszawie, Aleksandra Kornatowskiego. - Takie targi są organizowane na całym Mazowszu i zawsze cieszyły się, cieszą i cieszyć będą sporym zainteresowaniem. W ostatnim roku zaobserwowaliśmy wzrost bezrobocia. Kryzys dotknął szczególnie najsłabiej rozwinięte powiaty. W radomskim bezrobocie wynosi 30% a w szydłowieckim nawet 35%. Natomiast dla kontrastu podam dane z Warszawy, to jest jedyne 3%. Dlatego targi właśnie w takich miejscowościach jak Pionki są niezwykle cenne. Pamiętajmy, że w waszym mieście ostatnio rozszerzono specjalną strefę ekonomiczną i w każdej chwili mogą dojść nowi pracodawcy. Jeżeli chodzi o małą liczbę ofert pracy dla kobiet, to niestety jest to problem zauważalny. Pracodawcy jednak chętniej wybierają mężczyzn. Moim zdaniem wynika to z naszego charakteru narodowego. W społeczeństwie pokutuje przeświadczenie, że kobiety powinny zajmować się domem. A pamiętajmy, że zgodnie z prawem unijnym kobiety są na równi traktowane z mężczyznami na rynku pracy.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz