Nasyłanie
kilkunastu kontroli, które dodajmy nic nieprawidłowego nie wykazały. Składanie
doniesień do prokuratury, zarzucanie oszustw podatkowych a teraz wnioskowanie o
dalsze odwoływanie się od postanowienia prokuratury, która umorzyła śledztwo.
To wszystko przecież dla dobra Klubu Sportowego Proch. Przynajmniej tak
przekonują pionkowscy radni z klubu „Przyszłość Pionek”.
W poniedziałek zwołana została nadzwyczajna sesja Rady Miasta. Dodajmy już 105. Pod względem liczby zwołanych posiedzeń jesteśmy z całą pewnością w czołówce w Polsce o ile nie samodzielnym liderem. Szkoda jedynie, że znaczna większość nadzwyczajnych sesji nie wnosi nic konstruktywnego do życia miasta i jego mieszkańców. Chyba, że kogoś obchodzą wzajemne oskarżenia, osobiste ataki i szukanie sposobów jak „usadzić” przeciwnika i komu dokopać.
Przedmiotem obrad poniedziałkowej sesji było pismo z Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód a dokładniej rzecz biorąc postanowienie o umorzeniu śledztwa. Przedmiotem tego śledztwa były m. in. nieprawidłowości, jakich rzekomo dopuścił się Klub Sportowy Proch, składanie nierzetelnych dokumentów, sfałszowanych protokołów czy podpisów. Prokurator Marcin Pękalski prowadzący sprawę oddalił wszystkie zarzuty i wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa. Mówiąc wprost, oczyścił KS Proch z zarzutów. – To kolejna awantura wywołana przez Romualda Zawodnika i osoby z nim związane. Awantura skierowana przeciwko klubowi od 85 lat związanemu z naszym miastem – powiedział przewodniczący RM, Dariusz Dolega.
Radni z klubu „Przyszłość Pionek” wystąpili z wnioskiem o zażalenie na postanowienie prokuratury. Co ciekawe poparli ich również radni dotąd nieprzychylni temu klubowi. W tym jeden z byłych piłkarzy czy jeden z byłych działaczy Prochu. Jak widać nie mają zaufania do polskiego wymiaru sprawiedliwości albo tak bardzo na sercu leży im dobro Prochu. Za nic mają 85 lat tradycji, ponad setkę dzieci trenujących w klubie, wielu kibiców związanych z Prochem na dobre i na złe. Przecież narażanie na szwank dobrego imienia Klubu Proch, szukanie nieprawidłowości, to wszystko dla dobra (sic!). Kilkanaście kontroli nic nie wykazało, prokuratura umarza śledztwo przeciwko klubowi. To i tak za mało. Radni z klubu „Przyszłość Pionek” mają zamiar nadal się odwoływać i drążyć sprawę.
- Opierajmy się na faktach, na tym, co zostało ustalone. Mamy przecież postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa – apelował radny Jan Siek.
Samo zawiadomienie do prokuratury złożył Romuald Zawodnik. Były burmistrz skierował do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie doniesienie o oszustwach podatkowych, manipulacjach wpływów z biletów. W toku śledztwa zabezpieczono pełną dokumentację finansowo-księgową i nie wykryto żadnych nieprawidłowości!
Dyskusja na poniedziałkowej sesji przebiegała w bardzo emocjonujący sposób. Nie zabrakło tak popularnych w naszym samorządzie osobistych wycieczek i personalnych ataków. Szkoda jedynie, że w obradach nie mogła uczestniczyć prawnik Kinga Firlej-Gawińska, która wyjaśniłaby zapewne wiele spraw. W niektórych momentach wydawało się, że część radnych nie bardzo wie, o czym mówi. Składano kolejne wnioski, niektóre wycofywano. Krótko mówiąc prawdziwy galimatias.
Jedno można powiedzieć z całą pewnością. To nie koniec całej awantury. Na całe szczęście Proch w 2011 roku obchodził będzie 85 lat istnienia. Przetrwał zmiany ustrojowe, przetrwał II wojnę światową, przetrwał rozmaitych burmistrzów i samorządowców. Przetrwa i te zawirowania, ale jeśli wyjdzie z nich pokiereszowany, osłabiony czy stłamszony, kibice-wyborcy zapewne przy urnie będą o tym doskonale pamiętać!








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz