Może to nie jest jakaś wielka sprawa,
ale ostatnio dwukrotnie byłem świadkiem ciekawej sytuacji – pisze w mailu do
naszej redakcji mieszkaniec z ulicy Kozienickiej.
- Na moim osiedlu dzieci, zarówno te młodsze jak i starsze, często grają w piłkę przed samym blokiem lub na parkingach pomiędzy samochodami. O ile mi wiadomo jest to prawnie zakazane. Jednak nasza policja nic sobie z tego nie robi. Kilka dni temu dwóch chłopaków grało w piłkę na ulicy, przy bloku Kozienicka 32. Często kopali futbolówką w blok i trafiali w samochody. Traf chciał, że koło nich przechodził pieszy patrol policji, który na całą sytuację nie zareagował i nie doprowadził ich do porządku. Chwilę postali i patrzyli jak sobie „kopią”, po czym odeszli. Czy pionkowska policja nie pilnuje porządku publicznego? – pyta nasz czytelnik z ulicy Kozienickiej.
O całą sprawę zapytaliśmy komendanta Komisariatu Policji w Pionkach, Wojciecha Madeja. – Wspólnie ze spółdzielnią reagujemy na takie przypadki. Pamiętajmy, że wiele zależy od wieku dzieci, ich indywidualnych zachowań. Obiecuję, że uczulę na to moje patrole – powiedział komendant Madej.
Wypada się zastanowić, jak taka tolerancja na łamanie prawa przez najmłodszych mieszkańców naszego miasta ma się do edukacji cywilno-prawnej. Przyzwalanie na niszczenie mienia publicznego czy prywatnego w dłuższej perspektywie czasu nie doprowadzi do niczego dobrego. Można jedynie przytoczyć stare powiedzenie: „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz