Ze
sporym odzewem mieszkańców spotkał się zamieszczony w ubiegłym tygodniu tekst o
pionkowskich ulicach drugiej kategorii. Nasi czytelnicy zapraszali w swoje
rejony chcąc pokazać, jakimi drogami muszą codziennie dojeżdżać do swoich
domów. W odpowiedzi na ten apel udaliśmy się z aparatem na kilka mniejszych
uliczek w mieście.
Ulica Marii Dąbrowskiej położona jest na Osiedlu Leśników nieopodal ul. Garszwo. Osobom nieobeznanym z topografią miasta trafić tam bezbłędnie za pierwszym razem będzie dość trudno. Ciężko znaleźć tabliczki z nazwą ulicy a i sama uliczka położona jest tuż nad lasem. Bardziej dróżka polna niż ulica z prawdziwego zdarzenia. Pełna wybojów, wystających z ziemi kamieni. – Ciężko się tu jeździ w porze roztopów. Podobnie jesienią, gdy jest równie mokro. Dołek na dołku, każdy z nich na wiosnę i jesienią pełen wody. Latem nie można wywiesić prania na podwórku ze względu na wszechobecny kurz. Chcąc wyjść na ulicę trzeba zakładać kalosze, bo inne buty nie nadają się do chodzenia. Mieszkańcy już od lat walczą o zrobienie tej ulicy – pisze pani Anna, mieszkanka ulicy Dąbrowskiej.
Nie lepiej wygląda sytuacja na Dalekiej, która jest położona równolegle do Kościuszki. Sama droga jest bardzo wąska i z nazwą „ulica” nie ma wiele wspólnego. – Wyzwaniem jest wjechać i wyjechać z ulicy Dalekiej. W połowie drogi nie da się przejechać samochodem – pisze jeden z mieszkańców.
Kolejne dwa przykłady to ulice majora Hubala i generała Sikorskiego. Obie odchodzą od Kościuszki. Piaszczyste, dziury w drodze sami mieszkańcy pozasypywali ziemią lub wręcz trawą zmieszaną z piachem.
Władze miasta doskonale znają sytuację, jaka panuje na tych uliczkach. Najważniejszą przeszkodą, która nie pozwala poprawić ich wyglądu są pieniądze a w zasadzie ich brak. W skromnym budżecie miasta ciężko znaleźć środki na remonty większości dróg. Tyle tylko, że mieszkańcy na polepszenie swoich ulic czekają już długimi latami i nie wygląda na to, żeby ta sytuacja w najbliższej przyszłości miała się zmienić. Może dopiero wtedy, gdy samochody całkiem zakopią się w błocie lub niemożliwy będzie dojazd do domów, coś zostanie poprawione. – Jeżeli chodzi o ulicę Daleką, to tam są nie uregulowane prawa własności. Część Dalekiej będzie rozkopana przy budowie kanalizacji. To, co będziemy w stanie wtedy zrobić, poprawimy. Marii Dąbrowskiej w znacznej części leży na terenach lasów państwowych, ale to jest jeszcze problem do przeskoczenia. Znacznie trudniej o pieniądze. Podobnie jest w przypadku ulicy Zacisze. Od kilku już lat mamy gotową dokumentację techniczną – powiedział nam zastępca burmistrza, Stanisław Mazur.
Wymienione przez nas boczne uliczki to tylko kropla w morzu potrzeb. Ostatnio poprawy warunków doczekali się mieszkańcy na Granicznej, Jesionowej czy Świętej Królowej Jadwigi. Pozostali, Świerkowa, Nowa, Wiśniowa, muszą czekać w długiej kolejce. Pytanie tylko czy kiedyś się doczekają?!









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz