Są w
Pionkach ulice, z lokalizacją których problemy miałaby zapewne znaczna część
mieszkańców. Schowane na uboczu, kilka-kilkanaście domków jednorodzinnych.
Łączy ich jedno. Fatalne drogi i problemy z dojazdem do własnych posesji.
Za przykład można podać tutaj ulice Królowej Jadwigi i Zacisze. Mieszkańcy tej pierwszej częściowo mogą mieć powody do zadowolenia. Wreszcie doczekali się w miarę dobrego dojazdu do swoich domów. Ulica Świętej Królowej Jadwigi to kilkanaście domków jednorodzinnych, do których wjazd mieści się za garażami na Alejach Lipowych. Droga ta położona jest równolegle do Chemicznej. – Ubiegaliśmy się o zrobienie a dokładnie utwardzenie tej drogi w ubiegłym roku. Już parę razy się tutaj zakopaliśmy. W porze roztopów praktycznie niemożliwy był dojazd od strony Armii Krajowej. Teraz możemy podziękować władzom Pionek, że umożliwiły nam w miarę dobry dojazd do naszych posesji – przyznaje jedna z mieszkanek ulicy Królowej Jadwigi, pani Aneta.
W najbliższych dniach sytuacja ulegnie bowiem znaczącej poprawie. Już od środy rozpoczęły się prace.– Wyżłobiliśmy koryto praktycznie na całej długości ulicy. W to miejsce zostanie wsypane kruszywo i droga zostanie utwardzona. Nawet dzisiaj jedna z mieszkanek prosiła nas abyśmy nadmiar piachu, który został z tych robót wykorzystali do zasypania dołów w nawierzchni, bo nie mogła wyjechać – powiedzieli nam pracownicy firmy budowlanej ze Skaryszewa.
W ubiegłym tygodniu kruszywem utwardzony został wjazd na Królowej Jadwigi od strony Chemicznej. Firma wykonująca ten kawałek drogi nie przyłożyła się zbytnio do wykonywanych prac. Wystarczyło, że kilka razy przejechał tamtędy ciężki sprzęt i utworzyły się spore koleiny a wszystko wróciło do stanu poprzedniego.
Problemem na Królowej Jadwigi jest również oświetlenie a w zasadzie jego brak. – Nieraz tutaj jest jak na dzikim zachodzie. Droga nierówna, z boku zarośla a do tego kompletne ciemności. Chcieliśmy zrobić lampy nawet na naszych posesjach i rozmawialiśmy w tej sprawie z władzami miasta. Nawet żeby było to po jednej lampie, co drugi dom. Burmistrz Mazur obiecał nam, że zostanie to wzięte pod uwagę. Niestety wciąż albo brak pieniędzy albo są problemy z technicznym rozwiązaniem całej sprawy – dodała pani Aneta.
Jednym radość, innym smutek. Zapomniani mają prawo czuć się mieszkańcy ulicy Zacisze, która znajduje się między Szpitalną a dwupasmówką na Mickiewicza. Wyboje, słabe oświetlenie, problemy z kanalizacją. Taka jest codzienność mieszkańców tych rejonów Pionek. – Kilka lat temu, gdy wykonywana była droga do ośrodka dermatologicznego byliśmy w urzędzie w sprawie wykonania nawierzchni naszej ulicy. Usłyszeliśmy, że nie ma na to pieniędzy. W okresie zimowym na Zacisze nie chce wjeżdżać nawet pług z obawy, że się zakopie. A co dopiero samochody osobowe. Problemy sprawiają również studzienki kanalizacyjne. Nie dość, że trzeba uważać na podwozie, to jak zamarzną, w naszym garażu wylewa się woda – przyznał mieszkaniec ulicy Zacisze, Tomasz Niewola.
Nieraz można odnieść wrażenie, że w Pionkach mamy ulice dwóch kategorii. Te widoczne, uczęszczane, gdzie jakakolwiek inwestycja będzie rzucała się w oczy i te schowane na uboczach, na wykonanie których zawsze brakuje pieniędzy. W sumie, kto zauważy taką inwestycję? Lepiej chyba robić coś z pompą niż przeznaczać fundusze na małe, często zapomniane uliczki.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz