Świąteczne obżarstwo, spotkania w rodzinnym gronie i dzielenie się
jajeczkiem za nami. Pora wrócić do codziennych obowiązków. Niektórzy chyba z niedowierzaniem
będą spoglądali na wagę.
Pogoda w tegoroczne Święta Wielkanocne zachęcała do spacerów i gubienia kilogramów zdobytych przy stole. Wielu mieszkańców Pionek skorzystało z dobrodziejstw przyrody i w niedzielne popołudnie wybierało się na spacery. Świadczy o tym chociażby liczba osób, które spotkaliśmy w leśniczówce Kociołki. Najwyraźniej większość z nas miała dosyć rozmaitych mięsiw, mazurków, białych kiełbas czy żurków. Z rodziną i przyjaciółmi można równie dobrze spędzać czas aktywnie w plenerze.
Zgodnie z kilkuletnią tradycją pogoda nie rozpieszczała nas w lany poniedziałek. Na ulicach miasta z rzadka tylko pojawiali się amatorzy śmigusa-dyngusa.
Jajeczkiem dzieliliśmy się nie tylko w rodzinnym gronie, ale również
wśród osób, które towarzyszą nam w
codziennym życiu. Na zdjęciu wielkanocne jajeczko
Klubu Sportowego Proch Pionki. Trenerzy, piłkarze, działacze i osoby zaangażowane
w życie klubu. Wszyscy oni spotkali się na symbolicznym jajeczku po sobotnim meczu
ze Skaryszewianką Skaryszew na stadionie miejskim.








geopard.pl

