Wiosenne
pożary traw i nieużytków są prawdziwą zmorą strażaków. W ubiegłym tygodniu
zamieściliśmy apel strażaków dotyczący wypalania pól i łąk. Nie trafił on
jednak do wszystkich. W ostatnich dniach doszło do pożarów w miejscowościach Kamyk
i Laski.
Od wielu lat w społeczeństwie pokutuje mylne przekonanie, że wypalanie najlepiej oczyszcza glebę. Tymczasem jest wprost przeciwnie. Działania takie szkodzą glebie, młodej trawie oraz setkom żywych organizmów. Dodatkowo powodują olbrzymie niebezpieczeństwo dla najbliższego otoczenia. Wystarczy chwila nieuwagi, działanie wiatru i ogień może przenieść się na budynki mieszkalne.
Na całe
szczęście tak tragicznych skutków nie miały ostatnie pożary. W niedzielę w
Kamyku paliło się poszycie trawy. W akcji gaśniczej wziął udział jeden zastęp
OSP Pionki.
Kolejny pożar wybuchł w poniedziałek. Tym razem paliło się w Laskach. Spłonęło 1,5 hektara poszycia trawy. Jak informuje Krzysztof Rzęsiewicz z OSP Pionki w akcji brały udział w sumie trzy zastępy: z OSP Laski i Pionki oraz Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr4 w Pionkach.









geopard.pl

