Minister zdrowia podróżowała wczoraj po regionie radomskim wyborczym busem Platformy Obywatelskiej. Zwiedzała między innymi firmę, w której pracownikom wypłacono zaledwie kilkaset złotych na poczet sierpniowej pensji.
Kilka dni temu dostaliśmy maila od pracownika Zakładów Produkcji Specjalnej w Pionkach. "W tym zakładzie kierownictwo chyba nie radzi sobie z firmą, mamy spore problemy finansowe. Pensje powinny być wypłacone do 5 i 10 każdego miesiąca a na dzień dzisiejszy dostaliśmy po 300 złotych pensji i 380 złotych socjalnego. W zakładzie była inspekcja pracy, prezes chyba dostał karę, ale to nie pomogło. Wiem, że zakład nie ma pieniędzy, ale my pracownicy solidnie pracowaliśmy i teraz oczekujemy naszego wynagrodzenia. Zarabiamy po 1500 złotych, co daje około 1100 złotych na rękę, więc nie mamy z czego odłożyć a żyć trzeba. Elektrownie i gazownie nie obchodzi że nie mamy pensji” – czytamy w liście internauty.
Czytaj więcej TUTAJ








geopard.pl

