Pionkowscy drogowcy są w trakcie łatania dziur w jezdniach. Niestety o chodnikach już nikt nie pamięta.Okazuje się, że do długiej listy tych, które wymagają naprawy powinien dołączyć jeszcze jeden chodnik - przy Placu Konstytucji w Pionkach, gdzie niedawno doszło do wypadku.
- Chciałam szybko przejść przez ulicę, póki nic nie jechało. Nie zauważyłam, że w tym miejscu płyty chodnikowe są potrzaskane i tworzą dziurę, w którą wpadła mi noga. Przewróciłam się i cała potłukłam - opowiada pani Anna
Pani Anna nasza czytelniczka twierdzi, że omal nie przejechał jej samochód jadący tą drogą. Upadła tak niefortunnie, że część jej ciała leżało na jezdni. - Gdyby nie rozsądek kierowcy i jego refleks mógłby po mnie przejechać – mówi przerażona - Wkoło jeździły auta, a ja nie mogłam sama wstać. Pomogły mi obce osoby. - Taka dziura i to w dodatku w centrum miasta! Nasze władze nie zwracają uwagi na pieszych, w tym miejscu może dojść do tragedii - przekonuje.
Ten przypadek powinien dać do myślenia pionkowskim władzom i osobom odpowiedzialnym za zabezpieczenie zapadniętych chodników i otwartych studzienek. W najbliższym czasie nasza redakcja sprawdzi czy są podobne miejsca w naszym mieście.
| Materiał został przygotowany dzięki naszemu czytelnikowi. Jeśli jesteś świadkiem zdarzenia lub zauważyłeś coś ciekawego napisz do nas redakcja@pionki24.pl |
Kategoria: Pionki
Zobacz również








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz