Rzetelność dziennikarska, a zależność zwierzchników
W założeniu samorządowe gazety biorą sobie za cel kształtowanie jak najkorzystniejszego obrazu sytuacji społeczno-politycznej panującej w lokalnym samorządzie.
W konsekwencji, z publicznych pieniędzy utrzymywane są gazety na łamach których dominuje propaganda sukcesu, natomiast tematy niewygodne dla miejscowych władz są przemilczanie lub wręcz ukrywanie.
Lokalne władze w wielu przypadkach nie muszą nawet bezpośrednio ingerować w zawartości wydawanej gazety, gdyż osoby przygotowujące artykuły często same starają się bowiem redagować je w taki sposób, by przypodobać się miejscowym urzędnikom, którzy są jednocześnie ich przełożonymi.
Podatność lokalnych gazet na różnego rodzaju represje ze strony miejscowych władz sprawia, że redaktorzy stają przed dylematem: zachować całkowitą niezależność gazety, czy też ulec naciskom lokalnych decydentów.
Z tego powodu unikają tematów kontrowersyjnych i powstrzymują się od otwartej krytyki działań władz gdyż straszeni są wyrzucaniem z pracy dziennikarzy oraz członków ich rodzin, którzy zatrudnieni są w podległych samorządowi instytucjach.
Długie ręce burmistrza
Z identyczną sytuacją spotkaliśmy się w naszym mieście kiedy to gazeta ’’Nad Zagożdżonka’’ pisała tylko pozytywne artykuły o urzędującej władzy . Gazeta stała się zakładnikiem byłego burmistrza Romualda Zawodnika, który bezpośrednio ingerował w jej treści oraz pisał sam artykuły bezpośrednio uderzające w radych opozycji. Za publiczne pieniądze nie tylko szykanowano radnych i lokalne stowarzyszenia ale również zwykłych mieszkańców miasta, którzy mieli odmienne zdanie niż urzędująca władza. W artykułach brakowało jakiekolwiek rzetelności dziennikarskiej i ukazywały się bez wyraźnego podpisu autora artykułu lecz z podpisem SmyK, Agatka itp... Prośby o sprostowanie nieprawdziwych informacji pozostawały bez echa...
W poszukiwaniu oszczędności
Ważnym argumentem przeciwko prowadzeniu przez samorząd działalności prasowej jest również fakt, że wydawane gazety stanowią nieuczciwą konkurencję dla niezależnej prasy lokalnej. Ponieważ prywatne pisma nie mogą - w przeciwieństwie do samorządowej konkurencji - korzystać ze środków publicznych, ich istnienie uzależnione jest wyłącznie od pozyskania reklam.
W trudnej sytuacji finansowej naszego miasta gdzie wciąż władze miasta mówią o cięciu kosztów w poszukiwaniu oszczędności faktycznym kosztom wydawania lokalnej gazety. Zapisana w budżecie miasta dotacja na wydawania gazety nie skłania redakcji gazety do dużej aktywności w pozyskiwaniu środków finansowych z reklam ani do dbania zarówno o atrakcyjność merytoryczną jak również graficzną wydawanej gazety.
Wszelkie straty finansowe naszej gazety ponoszone są z publicznych czyli naszych pieniędzy.
Racjonalności i oszczędności nie widać również w Miejskiej Bibliotece Publicznej, która oficjalnie wydaje nasza gazetę. Aż dwa całe etaty w redakcji gazety oraz bezpłatne pomieszczenia, koszty energii i pozostałych mediów to ukryte koszty, które zwiększają koszty wydawania naszej gazety. Zliczając wszystkie koszty przy wydawaniu gazety możemy śmiało powiedzieć, iż jest to suma powyżej 100.000 zł rocznie.
W ostatnim czasie do redakcji Pionki24 trafiły listy od naszych czytelników. Oba prezentujemy poniżej i mają związek z planowanym odwieszeniem gazety samorządowej „Nad Zagożdżonką”.
NIE DLA ZALEŻNEJ ZAGOŻDŻONKI
Szanowna Redakcjo, ostatnio usłyszałem, że radni chcą przywrócić wydawanie Zagożdzonki.. Pragnąc wyrazić swoje zdanie jako mieszkaniec tego miasta chciałbym stwierdzić, iż jestem przeciw dalszemu wydawaniu gazety Nad Zagożdzonką.
W mojej opinii gazeta wydawana przez tą samą redakcje nie będzie wiarygodna. Wg. mojej oceny jej redaktor Pan Fido jako redaktor naczelny ponosi całkowitą odpowiedzialność za kłamstwa i oszczerstwa, które publikowane były na jej łamach. To właśnie dzięki Waszej stronie, a nie tej gazecie mogliśmy poznać prawdziwy obraz naszego miasta, który jak pokazał czas był zupełnie inny od kłamstw którymi karmiła nas Zagożdżonka.
Dość marnowania publicznych pieniędzy, dość rozrzutności i propagandy sukcesów.
Życzę wytrwałości i wszystkiego naj dla pionki.24.pl
Stały czytelnik
Łukasz Z.
Kryzys w Pionkach największy od lat
Propaganda
Z podatków naszych mieszkańców wiele lat temu Rada Miasta zdecydowała, że wydawać będzie dwutygodnik samorządowy „Nad Zagożdżonką”. Różne koleje losu przechodziła ta gazeta, różne były jej treści i poziom. Ale zawsze w mniejszym lub większym stopniu redaktor naczelny Pan Fido starał się przekazywać informacje z miasta. Taki był przecież zamysł pomysłodawców gazety. Informacje z miasta, a więc z ratusza, z rady miasta. Niestety przez ostatnie dwa lata z gazetą tą zaczęły się dziać istne cuda. Informacje w niej zawarte miały jedyny cel - lansować byłego burmistrza.
Informacje o mieście były zamieszczane tylko i wyłącznie po to, aby nam mieszkańcom uzmysłowić jaki to wspaniały i nieomylny jest nasz burmistrz. Pan Fido stracił jakąkolwiek władzę nad tym co umieszczano pod różnymi pseudonimami w Zagożdżonce. A przecież na jego barkach spoczywała moralna odpowiedzialność społeczna za gazetę. Strach przed byłym burmistrzem czy po prostu konformizm?
Ocenę tej sytuacji zostawiam mieszkańcom, ale ponoć bez twarzy też można żyć. Ja również karmiłem się wiadomościami z tej gazety, przecież innej nie było. Lecz gdzieś w środku cały czas kiełkowała myśl. Ja to już wcześniej widziałem, już przez to przechodziłem. Nagła myśl która nagle ujrzała światło dzienne nie pozostawiała złudzeń. To przecież propaganda identyczna jak za czasów PRL. Wtedy też na skalę krajową ludzie byli traktowani jak narzędzia. W świetle tej propagandy tu w Pionkach byliśmy traktowani jak „rośliny uprawne”. Mieliśmy przyjmować to wszystko czym nasz pionkowski dwór raczył nas nakarmić i nie zadawać zbędnych pytań. Ujrzałem siebie jak byłem manipulowany przez te wszystkie miesiące.
Dzisiaj na szczęście tuba propagandowa „Nad Zagożdżonką” już nie istnieje. Została zawieszona przez Radę Miasta. Był to wielki krok pionkowskiej ludzkości ku normalności.
Niestety zbliżająca się sesja Rady zaplanowana na 24 lipca znów może oddalić nas ponownie od wolności słowa, myśli i „linii programowej”. Kochani radni po raz kolejny chcą odwiesić działanie najbardziej znienawidzonej gazety w mieście. Ponownie na jej czele ma stać Pan Fido gwarantując nam „rzetelność,obiektywizm i prawdziwość” zamieszczanych przez niego informacji.
Nic bardziej mylnego. Ponowne odwieszenie gazety pozwoli kolejnemu (staremu) władcy na kontrolę nad naszymi umysłami. Mieszkańcy ponownie będą karmieni sukcesami władzy bez możliwości sprostowania. Wydaje się, że ta gazeta istnieje tylko w jednym celu – propaganda sukcesu dla swoich. Nasuwa się więc pytanie - Czy wydawanie pieniędzy publicznych (naszych) na etaty dla swoich i robienie wody z mózgu jest potrzebne ?
Wydawać by się mogło,że wraz z nowymi wyborami mieszkańcy zakończą waśnie między sobą. Wszystko wskazywało,że wraca normalność i miłość do bliźniego. Prawda okazuje się jednak inna i w najbliższym czasie wrócimy do starego. Ten list napisałem pod wpływem chwili. Zaraz po tym jak dowiedziałem się jakie będą podejmowane decyzje na sesji Rady Miasta. Mam nadzieję,że nowy (stary) burmistrz przedstawi konkretne rozwiązania i nie będzie mydlił oczu serwując nam tylko informacje o swoich „sukcesach”.
P.S. W swoim liście wykorzystałem fragment listu jaki niezależna gazeta opublikowała na swoich łamach w związku z działaniami byłego burmistrza. Myślałem. że to już przeszłość. Teraz jednak wydawać się może, że również przyszłość.
Tomek S.
Za treść "Listów do redakcji" gazeta Pionki24 nie ponosi odpowiedzialności.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz