Przez
większą część roku musimy brodzić w brunatnym bajorze. Ciężko dojść do klatki
schodowej czy garaży. Wielokrotnie interweniowaliśmy w tej sprawie w Urzędzie
Miasta, ale władze do tej pory nic z tym nie zrobiły.
Pisze do
nas zdenerwowany mieszkaniec bloku przy ulicy Zakładowej, pan Wojciech.
Postanowiliśmy to sprawdzić. Sprawa dotyczy bloku przy ulicy Zakładowej 12. Między pobliskim sklepem spożywczym a garażami rozciąga się jedna wielka kałuża. Problemy mają tam nie tylko kierowcy samochodów, ale i piesi. Nasza redakcja postanowiła zareagować na sygnał mieszkańca. Porozmawialiśmy o tej sprawie z zastępcą burmistrza Stanisławem Mazurem.
- Doskonale zdam ten problem, bo tak naprawdę istnieje on praktycznie od powstania tego bloku. Wypadałoby tylko zapytać, co przez kilkanaście lat robił Pronit. Przecież to był ich teren. Wiem, że to jest problem do mieszkańców. Nie jest on jednak taki prosty do rozwiązania. To inwestycja rzędu 150-200 tysięcy złotych. Wiąże się to z przebudową i odwodnieniem całego terenu a najbliższy kanał burzowy znajduje się przy ogródkach działkowych na ulicy Radomskiej. Być może ta zwiększona ilość wody wynika z problemów z kratką odpływową. Obiecuję, że sprawdzimy jej drożność – powiedział nam Stanisław Mazur.









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz