To był mecz niewykorzystanych szans. Piłkarze Prochu mieli olbrzymią przewagę, stworzyli 7-8 świetnych sytuacji strzeleckich a ostatecznie tylko zremisowali z Zawiszą Sienno 0-0. W środę kolejny mecz w Pionkach. O godzinie 17 w ramach II rundy Pucharu Polski "Prochownia" zmierzy się przy Sportowej z IV-ligowym KS Kozienice/Janików.
Zarówno w pierwszej pierwszej połowie, jak i po przerwie, to Proch był stroną dominującą. Niestety w niedzielę zabrakło tego co najważniejsze w futbolu, czyli skuteczności. Wyśmienite sytuacje marnowali Karol Klimowicz, Łukasz Glista i Mateusz Szczepański. Po strzale tego ostatniego piłka zatrzymała się na słupku.
Spotkanie rozpoczęłi się z 14-minutowym opóźnieniem. Samochód, którym jechała część piłkarzy Zawiszy Sienno miał drobną kolizję na trasie. Po dwóch kolejkach Proch zajmuje 4 miejsce a liderem jest Wulkan Zakrzew. - Brak skuteczności to nasz największy mankament i to od dawna. Nie mamy zawodnika, który z jednej-dwóch sytuacji zdobędzie tego gola. Trener Zawiszy gratulował mi po meczu i mówił, że gramy piłkę nie na tą ligę. Tylko, co z tego? - nie ukrywał rozczarowania trener Prochu, Łukasz Glista.







geopard.pl


Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta możesz się zarejestrować. W tym celu podaj swój adres e-mail oraz propozycje hasła i naciśnij przycisk rejestracji. Na podany adres e-mail otrzymasz specjalny link pozwalający potwierdzić rejestrację i aktywować Twoje konto.