Piłkarze Prochu Pionki zakończyli swoją przygodę z Pucharem Polski. W środowym meczu II rundy przegrali na własnym boisku z IV-ligowym Klubem Sportowym Kozienice/Janików 0-3 (0-2). Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Sportowej byli świadkami dwóch różnych połów. O pierwszej lepiej zapomnieć. W drugiej naszej drużynie brakowało trochę szczęścia. Mimo tego goście pokazali klasę i wygrali w pewnym stylu.
- Słyszałem wiele dobrego o drużynie Prochu. W pierwszej połowie zagraliście za mało agresywnie. Po przerwie Proch nie miał nic do stracenia i ruszył do odważniejszych ataków. Macie fajną, młodą drużynę, ale żeby grać w 4 lidze potrzebujecie co najmniej trzech doświadczonych zawodników. Dzisiaj bardzo dobrze zagrał Tomek Kołodziejczyk, ale takich graczy musicie mieć więcej - powiedział po meczu trener gości, Jacek Procki.
Szkoleniowiec Prochu, Łukasz Glista był zawiedziony postawą swoich podopiecznych. Wyszli przestraszeni rywala, zagrali bojaźliwie i mało agresywnie. Znacznie lepiej wyglądała druga połowa. Świetne okazje bramkowe mieli Mateusz Szczepański i Sebastian Sałek. Ten drugi zaprzepaścił wręcz 100% okazję. Mogło być 1-2 a po 60 sekundach zrobiło się 0-3.







geopard.pl

