Kłęby dymu widać było z odległości kilkuset metrów. Dwa wozy straży pożarnej brały udział w gaszeniu pożaru, który wybuchł około godziny 11.40 na posesji prywatnej przy ulicy Doktor Marii Garszwo.
Paliły się składowane na podwórku przedmioty, części wyposażenia samochodów. Na razie nie wiadomo skąd pojawił się ogień. Pożarowi towarzyszyło spore zadymienie. Szybka akcja strażaków zapobiegła rozprzestrzenianiu się ognia na znajdujące się w pobliżu budynki gospodarcze, samochód i skład drewna na opał. W całym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Kategoria: Kronika
Zobacz również
Ten artykuł nie był jeszcze komentowany Dodaj komentarz









geopard.pl

