Likwidacja stacji
pogotowia ratunkowego w Pionkach. Ta informacja kilka tygodni temu
zbulwersowała społeczeństwo naszego miasta. - Nie tylko Pionki,
ale i nasz szpital stracą na prestiżu – ostrzegał Aleksander
Gawlik, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki
Zdrowotnej.
Więcej o likwidacji pogotowia czytaj TUTAJ
Decyzja wojewody mazowieckiego wydawała się ostateczna i nieodwołalna. Jak powiedziała nam rzecznik wojewody, Pani Ivetta Biały, projekt planu, którego skutkiem miała być likwidacja pogotowia w Pionkach przedstawiany był na konwencie powiatów w Szydłowcu. - Na żadnym ze spotkań, w trakcie i po, nie zgłaszano uwag. W związku z tym plan został zaakceptowany przez wojewodę i zatwierdzony przez ministra zdrowia, przez co jest obowiązujący. Ustawa o państwowym ratownictwie medycznym nie nakłada na wojewodę obowiązku konsultowania zmian z dysponentami zespołów – powiedziała nam rzecznik wojewody mazowieckiego.
Co ciekawe na kwietniowym konwencie Związku Powiatów Polskich Województwa Mazowieckiego nie był obecny Starosta Radomski, Tadeusz Osiński, który przecież jest organem założycielskim dla SPZZOZ w Pionkach. Jak udało nam się ustalić, to mógł być jeden z kluczowych momentów, w których zasadne były protesty i nanoszenie poprawek do Planu Ratownictwa Medycznego na lata 2011-2013. - Starosta nie był obecny w Szydłowcu z powodu problemów zdrowotnych (leczenie szpitalne). Z naszym informacji wynika, że faktycznie na tym konwencie przedstawiany był obraz ratownictwa medycznego na Mazowszu. Nie mniej jednak zmiany i ograniczenia działalności niektórych zespołów ratunkowych dotyczyły jedynie 4 z 42 powiatów. Nie została podjęta dyskusja w tym temacie i nie otrzymaliśmy żadnych informacji. Uważamy, że w sprawie tak ważnej dla społeczności lokalnych powinny być przeprowadzone bezpośrenie konsultacje z podmiotami zainteresowanymi, dyrektorami szpitali lub organami założycielskimi – usprawiedliwia się Andrzej Baliński, Naczelnik Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych.
- Naprawdę nie wiem dlaczego nikt ze starostwa nie zgłosił uwag na kwietnionym spotkaniu w Szydłowcu. Wtedy był na to czas i według mnie ktoś zaniedbał tą sprawę. My o wszystkim dowiedzieliśmy się całkiem niedawno – tłumaczy radny powiatowy i przewodniczący Rady Społecznej SPZZOZ w Pionkach, Zbigniew Belowski.
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć w biurze poselskim Minister Zdrowia Pani Ewy Kopacz, istnieją duże szanse na to, że jej decyzja zatwierdzająca plan ratownictwa medycznego zostanie wstrzymana i pogotowie pozostanie w Pionkach przynajmniej do lipca 2011. Konieczne będą jednak dalsze spotkania i konsultacje ze służbami wojewody. - W czwartek odbędzie się spotkanie z dyrektorem Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Radomiu, Piotrem Kowalskim. W sobotę mam zamiar spotkać się z Minister Zdrowia, Panią Ewą Kopacz. Myślę, że chociaż sytuacja jest mocno dyskusja, to cała sprawa jest jeszcze do odwrócenia – powiedział nam Zbigniew Belowski.
Działania mające na celu uratowanie pogotowia w Pionkach chcą podjąć również służby Starosty Radomskiego. W czwartek, 9 września odbędzie się posiedzenie Zarządu Powiatu, na które został zaproszony wojewoda i wicewojewoda mazowiecki. - Wystosowaliśmy pismo do wojewody i przedstawiliśmy projekt utworzenia dwóch rejonów operacyjnych, obejmujących miasto Radom (powiat grodzki) oraz powiat radomski (ziemski). W naszym przekonaniu istnieje możliwość zmiany Planu Ratownictwa Medycznego na lata 2011-2013 – dodaje Andrzej Baliński.
Rzecznik wojewody mazowieckiego, Ivetta Biały, mocno tonuje optymistyczne nastroje. - Plan działania systemu "Państwowe Ratownictwo Medyczne na lata 2011-2013" dla rejonu Pionki jest ostateczny, jako wreszcie zgodny z wymogami Ministerstwa Zdrowia. Zapewni on najszybszy czas dojazdu karetki oraz lepszą możliwość zastępowania zespołów innymi w ramach jednego rejonu. Wyeliminuje także dotychczasowe nieprawidłowości w wykorzystaniu zespołów ratownictwa medycznego przez szpitale - twierdzi rzecznik.
Redakcyjny komentarz
Na usta ciśnie się tylko jedno pytanie. Dlaczego wszystkie działania podejmowane są tak późno? Na 4 miesiące przed wejściem planu w życiu. Jak wskazują służby wojewody założenia i wytyczne dotyczące rozmieszczenia zespołów ratownictwa medycznego na Mazowszu były już przedstawiane w kwietniu. Wtedy nikt nie protestował i cała sprawa przeszła bez echa. Pozostaje wierzyć, że obecne działania przyniosą wymierne korzyści. Nie skończy się tak, jak kilkanaście lat temu, gdy traciliśmy powiat. Wtedy również były spektakularne działania, blokowanie torów kolejowych z transparentami. Skończyło się fiaskiem. Z drugiej strony pamiętajmy, że rok 2010 jest rokiem wyborów samorządowych. Lokalni politycy zrobią wszystko, aby znaleźć się na pierwszych stronach gazet. Wysyłają listy, udzielają wywiadów, zakładają komitety. Krótko mówiąc protestują w dobrej sprawie. Jeśli to przyniesie efekt, czapki z głów. Jeśli po nowym roku pogotowia w Pionkach nie będzie, mieszkańcy wyrażą swoje zdanie przy urnie. Bez względu czy ktoś o czymś wiedział czy dowiedział się za późno.








geopard.pl

