Od
ponad dwóch tygodni egipskie ciemności zalegały na części ulicy
Zwoleńskiej. Był to efekt awarii, która nastąpiła po pożarze
starego młyna. Dodajmy, że taka sytuacja trwała już od 20
czerwca. W trakcie pożaru przepaliły się kable zasilające lampy
uliczne.
- Zazwyczaj nie chodzę w nocy po mieście, ale gdy przyszło mi pójść w miniony poniedziałek do rodziny na ulicy Bohaterów, to bałam się przejść przez ten odcinek. Było tak ciemno, że samemu strach tamtędy chodzić – napisała do nas pani Anna z ulicy Zwoleńskiej.
Lampy nie działały od wysokości młyna aż do skrzyżowania z ulicą Kolejową. O całą sprawę zapytaliśmy w środę zastępcę burmistrza, Stanisława Mazura. - Kable przepaliły się w trakcie pożaru. Zgłosiliśmy już tę awarię do konserwatora. Obiecuję, że sprawa zostanie załatwiona niezwłocznie – powiedział vice-burmistrz Pionek. Jak się okazuje z problemem uporano się bardzo niezwłocznie. Już w środę wieczorem lampy przy ulicy Kolejowej działały bez zarzutu.








geopard.pl

