Ruch kołowy na "Załamanku" to jak na razie drogowe science-fiction. Planowany termin rozpoczęcia robót nieznany. Przeszkodą gady, płazy i inna zwierzyna.
Plany gruntownej przebudowy wjazdu do Pionek od strony Kozienic i Radomia (droga wojewódzka numer 737), przez kierowców popularnie zwanego „Załamankiem”, funkcjonują od dobrych kilku lat.
Początkowo termin złożenia projektu odwlekał się w czasie, ze względu na kwestie proceduralne. Teraz doszedł znacznie poważniejszy problem, który odkłada inwestycję na bliżej nieokreśloną przyszłość. Co się pod tym kryje?
Reklama
- Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nałożyła na nas obowiązek wykonania raportu środowiskowego. W raporcie muszą być uwzględnione przykładowo migracje zwierząt, płazów czy gadów. Żeby wykonać taki raport potrzeba czasu, ze względu na otaczające nas środowisko. Z naszych informacji wynika, że potrwa to blisko rok – powiedziała nam Monika Burdon, rzecznik Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie.
Jasno wynika z tego, że złożenia raportu możemy spodziewać się w 2012 roku. Potem konieczne będzie znalezienie dość sporych środków finansowych w budżecie województwa. To wszystko sprawia, że budowa ronda na „Załamanka” na razie jawi się jako drogowe science-fiction.
Optymistycznie kończy swoją wypowiedź Monika Burdon. - Od kilku już lat inwestycje drogowe są priorytetowe dla Zarządu Województwa Mazowieckiego. Pomimo rokrocznie wzrostu nakładów finansowych na drogi, niestety ta "kołdra" okazuje się ciągle za krótka – przyznaje rzecznik MZDW.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz