(video) Największym zainteresowaniem cieszyły się stanowiska urzędów pracy, pionkowskich firm oraz punkt doradztwa „Eures”, gdzie można było zdobyć informacje na temat warunków zatrudnienia w Niemczech.
Opinie zwiedzających na temat ofert pracy były zróżnicowane. Zobacz relację na www.Pionki24tv.pl
Prawie trzydziestu wystawców zaprezentowało się podczas piątej edycji „Targów pracy”, które odbyły się w czwartek w Pionkach. Organizatorem imprezy był Powiatowy Urząd Pracy Filia w Pionkach przy współpracy ze Starostwem Powiatowym w Radomiu.
Reklama
Selekcja wystawców
Lokalni przedsiębiorcy, firmy szkoleniowe, czy przedstawiciele Powiatowego i Wojewódzkiego Urzędu Pracy tradycyjnie, jak co roku rozstawili swoje stanowiska w hali sportowej przy ulicy Sosnowej. - To już piąte targi pracy, które organizujemy. Z roku na rok zdobywamy coraz większe doświadczenie. Udaje nam się nawiązywać współpracę z coraz większą liczbą przedsiębiorców. Przyznam, że obecnie wybieramy firmy, które prezentują swoją ofertę i niektórym musimy odmawiać. Wybieramy te najlepsze. Jeżeli kilkadziesiąt osób po targach podejmie nawet współpracę z daną firmą, to już będzie sukces. Pracodawca zawsze inaczej patrzy na bezrobotnego, który przychodzi na takie targi i aktywnie szuka pracy – przyznaje Zdzisław Szczepaniak, kierownik Powiatowego Urzędu Pracy Filia w Pionkach.
Tegoroczne targi zgromadziły około trzydziestu wystawców. Największym zainteresowaniem cieszyły się stoiska firm mających swoją siedzibę w Pionkach oraz punkty Wojewódzkiego i Powiatowego Urzędu Pracy. W tym roku znacznie mniej było ofert szkoleń. Chętnych do służby szukali też żołnierze z Wojskowej Komendy Uzupełnień i funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
- Skończyłem w tym roku szkołę i obecnie szukam pracy. Wiem, że w Polsce będzie z tym ciężko. Dlatego rozglądam się już za pracą za granicą. Chociaż przyznam, że podczas targów trafiały się firmy, które składały oferty pracy. W porównaniu do ubiegłego roku jest chyba więcej stoisk – mówi Bartek z ulicy Bohaterów Studzianek.
Za pracą do Niemiec
Spore oblężenie przeżywał punkt doradcy „Eures” z Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Wszyscy chętni mogli tam zdobyć podstawowe informacje na temat zatrudnienia w Niemczech, Austrii czy Islandii. Wiele osób musiało jednak odejść z kwitkiem, gdy dowiadywało się, że wymagana jest komunikatywna znajomość języka. - Jestem fizjoterapeutą i bardzo ciężko coś znaleźć w moim zawodzie. Czekam na informacje na temat pracy za granicą i liczę, że coś tam trafię. W tym roku na targach są konkretniejsze oferty i jak ktoś bardzo chce, to zawsze powinien sobie poradzić. Ogólnie dobrze, że jest taka inicjatywa – dodaje Czarek z ulicy Żeromskiego.
Bezrobocie bez zmian
Targi pracy są bez wątpienia cenną inicjatywą, ale trudno zauważyć pozytywną tendencją na lokalnym rynku pracy. Jak poinformował nas kierownik Szczepaniak, w pionkowskim „pośredniaku” zarejestrowanych jest około 3700 bezrobotnych z terenu miasta i gminy. W skali powiatu radomskiego bezrobocie na naszym terenie wynosi nieco ponad 30%.
- Sporym problemem dla nas jest też to, że w 2010 roku mieliśmy 9 milionów na aktywne formy zwalczania bezrobocia, a w tym jest to tylko 1 milion 700 tysięcy złotych. Staże planujemy uruchomić od czerwca, ale teraz są naprawdę ostre wymogi dla pracodawców – mówi Zdzisław Szczepaniak.
W Pionkach będą Dni Inwestora?
Jak przyznał obecny na targach burmistrz Pionek, Marek Janeczek, nasz samorząd zamierza wystąpić z inicjatywą zorganizowania Dnia Inwestora na Mazowszu. - Chcę zaproponować Pionki, jako miejsce takich spotkań. Wówczas potencjalni inwestorzy mogliby zapoznać się z ofertą naszego miasta. Naczelną zasadą dla każdego samorządu jest sprowadzenie inwestora. Nie ma znaczenia, czy zatrudni on 5, 10, czy 60 osób. Może na dzisiejszych targach ofert pracy nie było bardzo dużo, ale trafiały się za to konkretne propozycje – ocenia burmistrz Janeczek.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz